42-latek zgubił się w lesie podczas grzybobrania. Pomogli mu policjanci z Sadlinek
Grzybobranie zakończone akcją poszukiwawczą. 42-latek zaginął, ale dzięki policji szybko wrócił do domu. Sprawdź, jak uniknąć podobnej przygody!
Wspólna wyprawa na grzyby, która miała być relaksem, o mało nie skończyła się tragedią. 42-letni mężczyzna oddalił się od towarzyszki i stracił orientację w lesie. Kobieta, zaniepokojona jego zniknięciem, natychmiast powiadomiła służby.
Do akcji wkroczyli funkcjonariusze z Posterunku Policji w Sadlinkach. Mężczyzna został odnaleziony w krótkim czasie, cały i zdrowy. To jednak kolejny dowód na to, jak łatwo zgubić się w lesie, nawet podczas krótkiego grzybobrania.
Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 19:00 na terenie gminy Sadlinki. Dyżurny otrzymał zgłoszenie od kobiety, która wybrała się do lasu ze znajomym. W pewnym momencie 42-latek oddalił się od niej i nie potrafił wrócić. Na miejsce natychmiast skierowano patrole, które przeszukały teren i odnalazły zaginionego.
Policja wykorzystuje tę okazję, aby przypomnieć o zasadach bezpieczeństwa. Przed każdą wyprawą do lasu należy poinformować bliskich o planach, zabrać naładowany telefon i latarkę. Unikajmy samotnych wypraw w nieznane tereny, a podczas grzybobrania nie spuszczajmy z oczu towarzyszy. Kontakt wzrokowy lub głosowy to podstawa.
Jeśli jednak zdarzy się zgubić, nie wpadajmy w panikę. Zadzwońmy na numer 112 i starajmy się opisać swoje położenie. Zwracajmy uwagę na słupki oddziałowe z numerami, które mogą pomóc służbom w lokalizacji. Pamiętajmy także o oszczędzaniu baterii telefonu – to nasze najważniejsze narzędzie w lesie.
Grzybobranie to wspaniała tradycja, ale wymaga rozwagi. Nie pozwólmy, aby zakończyło się na poszukiwaniach. Bezpieczeństwo zawsze stawiajmy na pierwszym miejscu!
Źródło: policja.gov.pl